niedziela, 6 lipca 2014

139. Elizabeth Haran SZEPT WIATRU


Powieść, którą dzisiaj opisuję, jest bardzo kobieca. Piękna. Mądra. Interesująca. I bardzo letnia. Na wakacje jak znalazł.

Amelia Divine.
Młoda, piękna i bogata.
Zepsuta i nieznośna.
Do tego samotna i nieszczęśliwa, gdyż parę miesięcy wcześniej w tragicznym wypadku zginęli wszyscy jej bliscy. Na pokładzie "Gazeli" płynie na Wyspę Kangura u wybrzeży Australii, gdzie ma zamieszkać u przyjaciółki swojej matki. Kiedy statek zaczyna tonąć, Amelia wymusza na swojej służącej, by ta ustąpiła jej miejsca w szalupie ratunkowej. Pokojówka ginie.

Sarah Jones.
Młoda więźniarka, która niesłusznie odbywa karę za kradzież, której nie popełniła. Potrafi ciężko pracować i bardzo tęskni za swoimi rodzicami, którzy pozostali w Anglii. Na pokładzie "Gazeli" płynie, by odpracować ostatnie dwa lata wyroku na farmie na Wyspie Kangura. Ma zajmować się osieroconymi dziećmi farmera, sprzątać, prać, gotować. Kiedy statek tonie, Sarah widzi, jak Amelia zmusza swoją pokojówkę do opuszczenia szalupy. Nienawidzi jej za to z całego serca.

Kiedy parowiec idzie na dno, ocalenie znajdują tylko te dwie kobiety. Amelia uderza się w głowę i traci pamięć. Sarah wykorzystuje to i postanawia wymierzyć jej karę. Podaje się za bogatą dziedziczkę, chce odmienić swoje życie i odzyskać wolność. Robi wszystko, by już nigdy nie spotkać Amelii. Ich losy wydają się być jednak splecione już na zawsze...

Powieść Elizabeth Haran skradła moje serce już od pierwszych stron. Autorka rozpoczęła swoją historię bardzo dynamicznie, już na wstępie burząc losy swoich bohaterek i wzbudzając tym samym wiele emocji. Nakreślając osobowości dwóch różnych kobiet, poniekąd zmusiła czytelnika do opowiedzenia się po którejś stronie i okazania sympatii tudzież niechęci. Z pewnością nikogo nie zdziwi fakt, że ja sama gorącą atencją obdarzyłam Sarę, Amelia z urzędu (i opisu książki) wzbudza bardzo nieprzyjemne wrażenie. Dla Elizabeth Haran byłoby to jednak zbyt proste. Na kartach jej powieści bohaterki przychodzą głęboką przemianę wewnętrzną, co zdaje się być dziełem warunków, w jakich się znalazły, zmian życiowych, lub po prostu ludzkiej słabości...

Akcja powieści Szept Wiatru zaplata się wokół losów dwóch kobiet. Pierwsza z nich przechodzi ciężkie chwile, gdyż nie potrafi przypomnieć sobie żadnego wydarzenia ze swojej przeszłości. Druga plącze się w coraz gęstszej sieci kłamstw i nie potrafi okiełznać targających nią uczuć. To sprawia, że książka jest wyjątkowo emocjonująca i nie sposób się przy niej nudzić. Niezwykłą atmosferę podgrzewa misternie uplecione tło społeczno-obyczajowe, które nakreśla nam obraz Australii końca pierwszej połowy dziewiętnastego wieku, Australii dzikiej, nie do końca okiełznanej i momentami niebezpiecznej. 

Szept Wiatru jest powieścią, w której pierwsze skrzypce gra cała gama ludzkich uczuć i to nie zawsze chwalebnych. Obok gorącej miłości napotykamy równie płomienną nienawiść. Obok namiętności - zdradę. Udziałem bohaterów stanie się chciwość, strach, zazdrość, ale również przebaczenie i wiara w drugiego człowieka. Ludzkie losy przeplatają się ze sobą i snują opowieść, od której nie sposób się oderwać. Jedno jest pewne: Elizabeth Haran niezwykły talent do snucia opowieści posiada, aż chce się ich więcej i więcej, choć książka do najcieńszych nie należy...

Jeśli szukacie kobiecej powieści na letnie wieczory, takiej co to spomiędzy kartek tchnie zapachem buszu, przywodzi na myśl szum far rozbijających się o burtę statku, policzka pokrywa emocjonującymi rumieńcami, a momentami zaciska dłonie z tłumionego gniewu... tak, Szept Wiatru jest powieścią dla Was. 

Autorkę wpisuję na listę moich ulubionych dzięki: 












10 komentarzy:

  1. Jestem skłonna zaryzykować

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie pozycje na wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojojoj ...bardzo chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka nie bardzo dla mnie, ale może skuszę się na jakąś przyjemnie wakacyjną powieść tego lata :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miłość, chciwość, zdrada - to połączenie niezwykle intrygujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, szczególnie gdy są dwie kobiety :))

      Usuń