Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Ostrowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Ostrowska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 maja 2014

120. Ewa Ostrowska BEZ WYBACZENIA


źródło: strona wydawcy
Ewa Ostrowska zalicza się w poczet moich ulubionych autorek. Tę pozycję zdobyła nie tylko za pomocą lekkiego pióra, ale również wybitnego realizmu swoich książek, pełnych refleksji, przemyśleń, trafnych obserwacji. Jednak do tej pory znałam prozę autorki jedynie  z gatunku powieści obyczajowej, młodzieżowej. Byłam bardzo ciekawa, jak też sprawdziła się w kryminale, który jest mi najbliższym gatunkiem. I co tu dużo mówić: pani Ewa kolejny raz wbiła mnie w krzesło i sprawiła, że czytałam, póki nie skończyłam. Nie byłam w stanie oderwać się od tej historii...

Fabianów. Miasto, w którym rządzi pieniądz. Powiązane cieniutką siateczką układów. Miasto wpływowych, skorumpowanych polityków i biznesmenów, w którym bogate elity wyznaczją "być albo nie być".
Dokonano makabrycznego morderstwa na nastolatce. Niemal od samego początku wiadomo, kto... Czy prowadzącym śledztwo uda się ująć sprawców i sprawić, że poniosą zasłużoną karę? A może kolejny 
            raz "sprawiedliwość" zostanie kupiona?

W powieści Bez wybaczenia miałam okazję poznać zupełnie nowe oblicze pani Ewy. Objawiła mi się już nie tylko jako uważna obserwatorka otoczającego nas świata, ale również pisarka, która operując słowem, buduje napięcie i prowadzi czytelnika w świat pełen dramatyzmu i emocji. To nie ten sam spokojny świat, w jaki zagłębiamy się powoli, zaczytując jej powieściami obyczajowymi. Tutaj autorka nas nie oszczędza, wrzuca nas na głęboką wodę, by następnie prowadzić przez kolejne epizody i pogłębiać nasz niepokój. Tak, niepokój, który odczuwamy na myśl, że inna ludzka istota jest zdolna do takiego okrucieństwa.

Ewa Ostrowska odsłania w Bez przebaczenia ciemną stronę ludzkiej duszy i sprawia, że odczuwamy strach, napięcie, chcemy sprawiedliwości. Od samego początku wiemy, kto dopuścił się zbrodni, ale to ani o jotę nie umniejsza wymowy tej książki. W tym wypadku ważniejszym pytaniem nie jest "kto", ale "dlaczego" i "czy poniesie karę". Kiedy stajemy u progu tej historii, wydaje nam się tą wątpliwym, znamy przecież realia tego miejsca i zwyczaje mieszkających w nim ludzi. Oczekujemy jednak sprawiedliwości. My, czytelnicy. Czy zostanie wymierzona? Czy przyjdzie ze strony, z której się spodziewamy?

Bez przezbaczenia to powieść trzymająca w napięciu do samego końca, co jest jej wielkim atutem. Jednak nie jedynym. Na uwagę zasługują także bohaterowie Ewy Ostrowskiej, którzy są dopracowani w najmniejszych szczegółach, posiadają swoje dusze, przyzwyczajenia, codzienne troski. Autorka wiele uwagi poświęciła postaciom poniekąd drugoplanowym, a jednak niezwykle ważnym: matkom ofiar. Te cierpiące kobiety, ich strach, rozpacz, nadzieja, szaleństwo - wyjątkowo poruszają czytelnika i przypominają, że ofiarą nie staje się tylko zamordowany, ale także jego cierpiąca rodzina.

Polecam tę powieść z całym przekonaniem, jednak zastrzegam, że nie jest ona odpowiednia dla wrażliwców. Pani Ewa nie szafuje okrucieństwem, ale także i nie umniejsza go. Wszystko jest bardzo realnie opisane i nie pozostawie wyobraźni dużego pola do popisu. Czytając tę powieść, oglądamy w głowie film. Momentami bardzo brutalny, ale również przejmująco smutny, momentami wzruszający, a przede wszystkim wstrząsający.

Za możliwość przeczytania dziekuję :



czwartek, 30 stycznia 2014

96. Ewa Ostrowska ZABIĆ PTAKA

Niepozorna książeczka, a tyle emocji...


Twórczość Ewy Ostrowskiej lubię. I to lubię bardzo. Zaprzyjaźniłyśmy się przy okazji lektury "Co słychać za tymi drzwiami", rewelacyjnej powieści, którą odkryłam w skrzyni ze skarbami na własnym strychu. Przeczytałam ją wiele razy, między jej stronami były pajęczyny, a kartki brudziły moje dłonie kurzem. Nie przeszkadzało mi to, bo opowiedziana historia była z gatunku tych ważnych...

Ale dziś chcę napisać o powieści "Zabić ptaka", niepozornej książeczce, którą odkryłam na półce bibliotecznej przy okazji ostatniej wizyty. 

Matka Oli Marciniak odeszła niespodziewanie. W jednej chwili podawała rodzinie półmisek z mięsem, a w następnej leżała na podłodze wpatrując się w córkę i męża niewidzącym spojrzeniem. Umarła - tak jak żyła - cicho i wręcz przepraszająco. Po jej śmierci dziewczyna uświadomiła sobie, że matka była w domu traktowana jak "robol", służąca, która poda, posprząta i usunie się w kąt. Z bólem dochodzi do wniosku, że także ona - na podobieństwo ojca - traktowała w ten sposób matkę. Bez jednego ciepłego słowa, bez podziękowania, bez wyręki. I że nic o własnej marce nie wie. Czy chorowała? Kim była jej rodzina? Jakie zainteresowania miała? Czy to z poczucia wstydu, żalu, czy traktując to jako sposób na przeżycie żałoby - Ola podąża niewidzialnymi śladami własnej matki i dokonuje w sobie przemian. Otwiera oczy. 
Równocześnie w liceum, w którym uczy się Ola, pojawia się nowy uczeń - syn naczelnika. Od początku traktowany jest z wielką wrogością, szykanowany. Czy Ola znajdzie w sobie odwagę, by stanąć po stronie niesłusznie dręczonego kolegi?


"Zabić ptaka" to wspaniała książka o dojrzewaniu i o przemianach zachodzących w życiu młodej dziewczyny. Jest opowieścią trochę smutną, trochę gorzką, aż do bólu prawdziwą. Wzruszającą i wyzwalającą w nas kaskadę emocji. Podczas lektury nie sposób okiełznać tych emocji. Autorka potrafi zajrzeć w człowieczą duszę i uzewnętrznić to, co jest schowane w najciemniejszych jej kątach. 

Nie można nazwać tej książki ładną. Nie jest napisana pięknym językiem, nie chwali urody polskich krajobrazów czy bohaterskich cech charakteru. Wprost przeciwnie. Historia odsłania to, czego być może trochę się wstydzimy, co odpychamy, jakby tego nie było. Ludzką zawiść, małostkowość, chciwość, zazdrość. Uczucia odległe od ładnych i przyjemnych. Na szczęście jest też mały promyczek nadziei. Przemiana jaka dokonuje się w głównej bohaterce, to że uświadamia ona sobie swoje błędy, że ich żałuje... daje jakiś mały przedsmak radości. Zachęcam do zapoznania się z historią Oli i innych bohaterów Ewy Ostrowskiej...