Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J. Courtney Sullivan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J. Courtney Sullivan. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 czerwca 2014

134. J. Courtney Sullivan ZARĘCZYNY


Diamenty są najlepszym przyjacielem dziewczyny... śpiewała Marilyn Monroe, przekonując płeć męską, że bez luksusowego kamienia nie mają czego szukać u pań swego serca. Jedna z bohaterek powieści  J. Courtney Sullivan posunęła się dalej: przekonała miliony ludzi na całym świecie, że diamenty są wieczne... 

W 1947 roku Frances Gerety, copywriterka zatrudniona w agencji reklamowej Ayer, otrzymała zlecenie dotyczące stworzenia sloganu, który przekona zakochane pary, że diamenty są najlepszym symbolem łączącego ich uczucia. Początkowo hasło "Diamenty są wieczne" nie spotkało się z wielką przychylnością szefów kobiety, jednak w ostateczności okazało się sloganem stulecia. Już na zawsze zapisało się w historii tych pięknych kamieni i sprawiło, że diamenty stały się nieodłącznym towarzyszem wszystkich ważnych wydarzeń: zaręczyn, ślubów i rocznic. Wydawać by się mogło, że zostały stworzone, by współgrać z miłością. Czy jednak zawsze przynoszą szczęście?

Choć okładka powieści  J. Courtney Sullivan wydaje się sugerować romans, ta książka niewiele ma z nim wspólnego. Owszem, na jej stronach stykamy się z miłością, z różnymi jej obliczami, ale jest ona jedynie wypełnieniem życia pozornie niezwiązanych z sobą bohaterów Zaręczyn. Losy Frances Gerety - autorki "sloganu stulecia" - przeplatają się z losami innych osób. Różnią się oni od siebie wiekiem, statusem materialnym czy przekonaniami, ale łączy ich jedno: wszyscy znajdują się na jakimś zakręcie swojego życia, u wylotu którego połyskuje piękny diament.

Ludzkie losy bywają zawiłe. Przekonuje się o tym Evelyn, która nie potrafi wybaczyć synowi, że opuścił rodzinę; Delphine, która opuściła męża dla młodego kochanka, a następnie sama została porzucona, James, który boryka się z kłopotami finansowymi i kradnie dla żony cenny pierścionek, a także Kate, która nie wierzy w małżeństwo, a jednak ma zostać świadkiem na ślubie pary gejów... Spoiwem między tymi wszystkimi ludźmi, żyjącymi w innych czasach, zmagającymi się z różnymi problemami, wyznającymi inne wartości - są właśnie wieczne diamenty...

Czy zdajemy sobie sprawę, jakie tajemnice kryją przedmioty, które posiadamy? Jakich wydarzeń stały się świadkami i jakie historie mogłyby nam opowiedzieć, gdyby tylko mogły? Diamenty w powieści Zaręczyny okazują się niemym obserwatorem zagmatwanych miłosnych perypetii, ludzkich dramatów i światowych przemian. Aż chciałoby się czytać dalej i przekonać, gdzie następnie poniesie je los?

Opowieść  J. Courtney Sullivan jest nie tylko świetnie napisaną powieścią, której wielowarstwowa fabuła podbije czytelnicze serce. Ta historia ma swoje odbicie w rzeczywistości. Frances Gerety - autorka sloganu stulecia - żyła naprawdę, pracowała w agencji Ayer i swoje życie podporządkowała diamentom. Paradoksalnie kobieta, która zachęcała młodych ludzi do kupowania pierścionków zaręczynowych, sama żadnego nie nosiła... Niezwykłe losy Frances stanowią odbicie sytuacji zawodowej kobiet z początkiem drugiej połowy XX wieku i następujących na tej płaszczyźnie przemian.

Ta historia błyszczy równie mocno jak diamenty, napisało Galamour. Podpisuję się pod tym obiema dłońmi. Nie mam na żadnej pierścionka z diamentem, mam za to na półce tę powieść. I wiecie co? Tak wolę :)

Za możliwość przeczytania dziękuję: