czwartek, 14 maja 2015

219. Magdalena Kordel TAJEMNICA BZÓW

Najwierniejsze czytelniczki Magdaleny Kordel pokochały twórczość autorki za klimatyczne, ciepłe i pełne optymizmu historie. W najnowszej powieści o niewielkim miasteczku w Sudetach otrzymują to, co lubią - a nawet więcej. Zawikłane ludzkie losy, wojenna miłość i niezwykły klimat przedwojennego Lwowa - to wszystko w Tajemnicy Bzów. 

Leontyna prowadzi sklep ze starociami i wiedzie samotne życie. Pewnego dnia przed witryną sklepu zatrzymuje się tajemniczy mężczyzna, który przygląda się jej bez słowa. Kobieta odczuwa niepokój, szczególnie że wokół niej zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Ot, chociażby pierścionek, który w jej rodzinie był przekazywany z pokolenia na pokolenie, najwyraźniej upiera się, by zniknąć z jej dłoni... Leontyna podejrzewa, że przeszłość pragnie się o nią upomnieć. Wyrusza więc w nostalgiczną podróż, która wiedzie przez pachnące bzem ulice przedwojennego Lwowa do zniszczonych wojną warszawskich ulic. Snując swoją historię Leontyna wraca myślami do czasów, kiedy była zuchwałą i radosną Zośką i osaczona wojenną zawieruchą kochała po raz pierwszy...

Magdalena Kordel dała się poznać jako autorka ciepłych i nastrojowych powieści dla pań, osadzonych w spokojnym i sielskim miasteczku Malownicze. Wszystkie książki pisarki łączy optymistyczny wydźwięk i słodka otoczka, dzięki której doskonale sprawdzają się one w charakterze relaksujących czytadeł*. Pozornie Tajemnica Bzów wydaje się być zbliżona do pozostałych książek autorki, jednak szybko możemy się przekonać, że na ich tle mocno się wyróżnia. Wykorzystując zabieg retrospekcji Magdalena Kordel zabiera czytelnika w nastrojową podróż na Kresy Wschodnie, a następnie do zniszczonej wojną Warszawy.

Historia stworzona przez Magdalenę Kordel toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych. Tajemnicze wydarzenia z Malowniczego przeplatają się z historią dzieciństwa i młodości Leontyny, bohaterki, której autorka w tej odsłonie dała palmę pierwszeństwa. Zaczyna się niepozornie, powoli, spokojnie. Z każdą kolejną stroną historia staje się bardziej nastrojowa i emocjonująca. Autorka dołożyła starań, by wiernie odtworzyć klimat lwowskiej ulicy, do rzadkości nie należą typowe dla regionu wyrażenia, opisy prawdziwych miejsc czy przytoczone anegdoty. W moim osobistym odczuciu jest to największym atutem tej powieści.

Tajemnica bzów jest historią emocjonującą, nostalgiczną i silnie wzruszającą. Porusza w czytelniku głębokie struny. ale perypetiami zawadiackiej Zośki potrafi przywołać także i uśmiech. Jest to pozycja skierowana przede wszystkim do osób ceniących kobiecą literaturę, przemawia za tym subtelność, z jaką autorka porusza bolesne wojenne aspekty. Z realizmem ale i delikatnie. Oczekiwałam delikatnej, kobiecej lektury, ale otrzymałam dużo więcej i podejrzewam, że nie ja jedna uznam tę książkę za najlepszą w dotychczasowym dorobku autorki.

Niestety, w kwestii Tajemnicy Bzów z najlepszej strony nie pokazało się wydawnictwo. Co prawda powieść urzeka delikatną, pastelową i bardzo klimatyczną okładką, która kusi czytelnika, ale w środku nie wszystko zostało dopracowane jak trzeba. W jednym miejscu spotykamy linijkę liter złożonych w jedno długie słowo (str 234), w innym miejscu pomylono imiona bohaterek (str. 187). Być może niewiele, ale jednak przeszkadza w lekturze, przynajmniej w moim przypadku.

* w pozytywnym znaczeniu :)

17 komentarzy:

  1. Niestety to nie jest coś dla mnie, obawiam się, że ta delikatność by mnie uśpiła ;) Ale cieszę się, że Tobie się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, jeżeli wpadnie w moje ręce to z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie wzruszające i nostalgiczne książki. A wpadki wydawnictwa, cóż, każdemu się może zdarzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, oby jednak jak najrzadziej :)

      Usuń
  4. Książka bardzo mi się podobała. Ale jestem w szoku, że wydawnictwo popełniło tyle gaf. Ja czytałam tekst przed korektą i błędy oczywiście były, ale w tym wypadku to normalnie. Zadziwiające, że dopuścili do czegoś takiego, bo przecież Znak to renomowany wydawca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam bardzo zdziwiona, ale uwierz już u wielu wydawców znalazłam literówki :P
      Okropnie psują mi lekturę :)

      Usuń
  5. Mi się cała historia podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam. Piękna historia. Niesamowicie wzruszająca. Dla mnie najlepsza w dorobku autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, dla mnie również najlepsza :)

      Usuń
  7. Tak jak kiedyś rozmawiałyśmy - dla mnie Kordel pisze AŻ za lekko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ta nie jest aż tak lekka :)
      Spróbuj!

      Usuń
  8. Szkoda, że wydawnictwo dopuściło się tych błędów. Niemniej, książka już zamówiona i czekamy na przesyłkę.

    OdpowiedzUsuń