poniedziałek, 29 września 2014

164. Bożena Gałczyńska-Szurek WIECZNOŚĆ BEZ CIEBIE


Czy zdarzyło Wam się kiedyś, że za sprawą czytanej książki weszliście do innego świata? Moim kluczem do innego świata stała się powieść
Wieczność bez ciebie...

W Zamościu ma odbyć się ślub pary imigrantów: wywodzącego się z miejscowej arystokracji hrabiego Adama i pięknej pani adwokat Kamili. Zjeżdżają się nowożeńcy i goście. Niespodziewanie w miejscowym hotelu dochodzi do zagadkowego morderstwa, które wydaje się być powiązane ze zbliżającą uroczystością. Toczące się śledztwo prowadzi do rozwiązania starej tajemnicy rodowej. Przebywająca na urlopie w Polsce Klara, agentka Interpolu, pomaga policji rozwiązać tajemniczą zagadkę.

Powieść Wieczność bez ciebie podbiła moje serce już przy pierwszych stronach, a wszystko za sprawą niesamowicie nakreślonej sceny będącej otwarciem powieści. Autorka odmalowała ją tak żywo i wyraźnie, że poczułam, jak wchodzę do wykreowanego przez nią świata. Nastrój tej chwili uderzył we mnie. Czułam sielski spokój starego cmentarza i unoszące się w powietrzu tajemnice. Czułam niepokój, nie wiedząc, co wydarzy się za parę chwil, równocześnie pragnąc pospieszyć akcję, by wyjść temu naprzeciw. Cudowne uczucie!

Przez dłuższy czas miałam problem z zakwalifikowaniem tej powieści do jednego gatunku i ostatecznie się poddałam. Nie można tego uczynić. Dochodzi do morderstwa i jest prowadzone śledztwo - więc mamy do czynienia z kryminałem. Przedstawia ludzkie dramaty i słabostki - niczym rasowa obyczajówka. Oprowadza po Zamościu niczym doskonały przewodnik. A do tego zapewnia czytelnikowi lekcję historii, której nie powstydziłby się dobry nauczyciel - i to bynajmniej nie tylko historii Zamościa, ale i Polski. Jeśli dodamy do tego liczne ciekawostki i anegdoty dotyczące miasta i regionu - oznaczone szczegółowymi ale nie nachalnymi przypisami wydawcy - wyjdzie interesująca wielotorowa powieść, która ma szansę spodobać się wielbicielom różnych gatunków.

Za największy atut powieści Bożeny Gałczyńskiej-Szurek uznaję właśnie ten niesamowity klimat Zamościa oraz tajemnice, które zdominowały jej fabułę. Wieczność bez ciebie nie jest powieścią dynamiczną, ale posiada swój niespieszny urok, którym można powoli się delektować. Tajemnica pogania tu tajemnicę, kryjąc się przed czytelnikiem w urokliwych zakątkach Perły Renesansu. Jest spokojnie, momentami sielsko, ale z dużą dawką emocji. Ciekawie odmalowani bohaterowie zachęcają, by ich lepiej poznać. Niektórych czytelnicy mogą kojarzyć z wcześniejszych powieści autorki, innych dopiero poznają. Jedni wzbudzają sympatię, innym ma się ochotę wybić zęby. Jest naprawdę ciekawie, a momentami nawet zabawnie.

Ta powieść wydaje się być wprost stworzona dla miłośników rodzinnych tajemnic, historii i klimatycznych opowieści. Niebanalna fabuła, piękna sceneria i snująca się po mieście smużka magicznej mgły. Pobudza wyobraźnię, pozwala się rozmarzyć, przywołuje rozkoszny dreszczyk... Na krótką chwilę przenosi do innego świata. Polecam gorąco!

Dziękuję!





12 komentarzy:

  1. Lubię takie książki z tajemnicą w tle. O Zamościu chyba nic nie czytałam, więc byłoby to nowym i zapewne miłym doświadczeniem. Dobrze, że jest wielogatunkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w Zamościu zakochalam się już po Wrzosowiskach, teraz moja miłość się dopełniła :D Marzę o wakacjach na Roztoczu i ... już sprawdzam pociągi :P

      Usuń
  2. Rodzinna tajemnica i klimatyczna powieść mówisz? To coś zdecydowanie dla mnie! Zapisuję sobie tę książkę, wydaje się naprawdę interesująca :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że tak pozytywnie ją odbierasz. Książka już czeka na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pozytywnie :) Teraz czekam na Twoją opinię :)

      Usuń
  4. Brzmi ciekawie, na pewno rozejrzę się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie zachęciłaś do przeczytania tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam jeszcze tej książki, ale słyszałam już o niej wiele dobrego...

    OdpowiedzUsuń