piątek, 9 marca 2018

257. Sue Fortin SIOSTRZYCZKA

Na życiu Clare cieniem kładą się wydarzenia z przeszłości. Dwadzieścia lat wcześniej jej ojciec opuścił rodzinny dom, zabierając ze sobą młodszą córkę i wyjechał z kraju. Matka Clare nigdy nie poradziła sobie z tą sytuacją, a wieloletnie poszukiwania nic nie dały, zupełnie jakby mężczyzna i dziewczynka zapadli się pod ziemię. Jednak niespodziewanie Alice przysyła list, nawiązuje kontakt z utraconą rodziną i przyjeżdża, by spędzić trochę czasu z matką, siostrą i jej bliskimi. Początkową radość u Clare szybko wypiera niepokój. Kobietę dopadają wątpliwości, przekonuje się jednak, że nikt ich nie podziela, a matka i mąż zarzucają jej zazdrość. Czy Alice naprawdę jest siostrą Clare czy wyłącznie sprytną manipulatorką, która chce ukraść jej życie?

Nieczęsto zdarza mi się natrafić na książki, które „już teraz” muszę doczytać do końca, ponieważ tak bardzo jestem ciekawa zakończenia, że nie jestem w stanie ich odłożyć. Powieść Sue Fortin właśnie tak na mnie zadziała. Już pierwsze strony uświadamiają czytelnikowi, że coś się wydarzy, coś złego, niebezpiecznego, ale co? Tego do końca nie wiemy, lecz autorka szybko przenosi nas w przeszłość i zaczyna tę zagadkę rozplątywać. Początkowo dość niemrawo, był nawet moment, kiedy zaczęłam się wahać, czy ta lektura była trafionym wyborem, z czasem jednak akcja wyraźnie przyspiesza i trzyma w napięciu do niemal samego końca.

Motywy, na których autorka oparła swoją powieść, nie są czymś nowym czy odkrywczym. Były już stosowane i w książkach i w filmach, ale mimo to Sue Fortin udało się stworzyć ciekawy thriller psychologiczny. Być może jest on dość prosty, a w niektórych momentach nawet przewidywalny, ale czyta się naprawdę dobrze. Bez wątpienia jest to zasługą prostego stylu, pierwszoosobowej narracji i niezwykle dynamicznej akcji, która właściwie nie zostawia miejsca na dłuższe opisy czy przemyślenia. Może to być brane w równym stopniu za atuty książki jak i za jej minusy, w zależności od naszych preferencji. Jeśli oczekujecie klimatycznej opowieści, to nie ta książka. Jeśli szukacie niepokojącej historii, w której akcja pędzi do przodu i trzyma w napięciu do końca, będziecie zadowoleni. Osobiście uważam, że Siostrzyczka jest o wiele ciekawsza i lepiej napisana niż topowa Dziewczyna z pociągu, ale to naturalnie moje subiektywne zdanie, oparte na wrażeniach z lektury i emocjom, jakie jej towarzyszyły. 

 

6 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie ☺

    zksiazkanakanapie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno przeczytam :D Mnie z ostatnio czytanych thrillerów najbardziej wciągnął "Kredziarz", polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Kredziarza polecam z czystym sumieniem.

      Usuń
  4. W całej rozciągłości zgadzam się z Twoją recenzją.

    OdpowiedzUsuń