Angielska prowincja, rodzinna posiadłość i rozliczenie z przeszłością. Intryguje, prawda? A jak jest w rzeczywistości?
Dom nad mostem, piękna, stojąca w odosobnieniu posiadłość od lat znajduje się w rękach rodziny Hester, matki chrzestnej Clio. Dziewczyna lubi wracać w to miejsce, szczególnie, że przynoszą one wspomnienia pięknych dni dzieciństwa. Jednak nie wszystkim Dom nad Mostem niesie przyjemne wspomnienia. Pewnego dnia do domu swojej matki chrzestnej Clio przywozi Jonaha, młodego filmowca. Okazuje się, że podczas wojny matka Jonaha mieszkała w Domu nad Mostem pod opieką rodziny Hester. Kobieta nigdy nie wraca do tych czasów i nie chce dzielić swoich wspomnień z bliskimi. Hester staje przed dylematem, czy opowiedzieć młodym ludziom o wypadku, który wydarzył się przed laty w posiadłości i na zawsze odcisnął piętno na mieszkańcach Domu nad mostem.
Marcia Willett jest znaną i cenioną autorką powieści dla pań, w Polsce nakładem Wydawnictwa Replika ukazały się Letni domek, Godzina Dzieci oraz Tydzień w zimie. Wspomnienie burzy jest powieścią, w której teraźniejszość styka się z przeszłością, a bolesne wspomnienia rzutują na życie kolejnych pokoleń. Bohaterowie Marcii Willett muszą zmierzyć się z przeszłością, by odzyskać spokój ducha. Czy im się to uda?
Wspomnienie burzy jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością pani Willett, nie ukrywam, że byłam bardzo ciekawa, czy "nowa" autorka przypadnie mi do gustu. Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie intrygujący zarys fabuły. Rodowa posiadłość, tajemnice z przeszłości... te aspekty nieodmiennie pociągają mnie w książkach i sprawiają, że nabieram na nie ochoty. Po lekturze powieści Marcii Willett nachodzi mnie jednak refleksja, że nie sposób ocenić tej powieści jednoznacznie, używając sformułowań "dobra" bądź "słaba". Historia stworzona przez autorkę jest dosyć złożona, posiada swoje niedociągnięcia, jak również mocne strony.
Zdecydowanym atutem Wspomnienia burzy jest piękny, gawędziarski język, jakim posługuje się autorka, jak również jej talent do zawiązywania intrygujących wątków. Powieść Marcii Willett czyta się płynnie i przyjemnie, opisy doskonale oddają klimat powieści, aczkolwiek nie są nachalne i przydługie. Autorka posługuje się zabiegiem retrospekcji, rzucając światło na pewne wydarzenia z przeszłości, niemniej nie czyni tego często i regularnie. Osobiście uważam, że niepotrzebnie zmienia przy tym zabiegu czas na teraźniejszy, ale to kwestia moich indywidualnych preferencji. Nawiązując jeszcze do fabuły tej powieści, zauważyłam, że uznaniem autorki cieszy się symbol domu, w każdej z powieści wydanych w naszym kraju powtarza się wątek domu czy posiadłości, w każdej dominują tajemnice z przeszłości i coś na kształt rozliczenia z przeszłością. Mimo tej powtarzalności powieści Marcii Willett nęcą czytelniczki swymi wątkami, najwyraźniej kochamy rodzinne tajemnice i stare domy ;)

Ta książka wydaje mi się tak nierówna - w jednych kwestiach wręcz rewelacyjna, w innych słabsza- iż nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was do zdecydowania, czy macie ochotę na historię Marcii Willett. Przekonajcie się, czy Wspomnienie burzy spełni Wasze oczekiwania i koniecznie podzielcie się ze mną swymi wrażeniami, gdyż jestem bardzo ciekawa, jak odbierzecie tę
książkę.
książkę.
Za egzemplarz powieści dziękuję wydawnictwu:
Nie znam jeszcze twórczości Marcii Willett, ale czuję się zdecydowanie zachęcona. Lubię stare posiadłości i tajemnice rodzinne :)
OdpowiedzUsuńObserwuję :) super posty ;)
OdpowiedzUsuńhttp://mackenziexox.blogspot.com/
Mnie fabuła i sama klimatyczna okładka bardzo zachęcają. Z chęcią się skuszę na tę lekturę.
OdpowiedzUsuń