środa, 18 września 2013

53. Diane Chamberlain ZATOKA O PÓŁNOCY

Zatokę o północy zapragnęłam przeczytać, gdy tylko zobaczyłam ją na stronie fb Kobiety to czytają. Przyznaję, że do tej pory nie miałam przyjemności mieć w ręce powieści Diane Chamberlain, choć oczywiście o niej słyszałam. Książka zafascynowała mnie niezwykłą tajemnicą z przeszłości, której miała dotyczyć...

Życie Julie Sellers i jej rodziny jest pozornie spokojne i poukładane. Jednak na wszystkim kładzie się cień tragicznej śmierci Isabel, najstarszej siostry Julie, która została zamordowana w 1962 roku w ich letnim domu nad zatoką. Po ponad czterdziestu latach na światło dzienne wychodzi list, który wskazuje, że człowiek, który poniósł karę za tę zbrodnię i zmarł w więzieniu, mógł być niewinny. Dochodzenie w sprawie śmierci Izabel zostaje wznowione, a spokój wszystkich osób związanych z ofiarą - zburzony. Na światło dzienne wychodzą długo skrywane tajemnice...

Chociaż akcja powieści została oparta na morderstwie, które zostało popełnione wiele lat wcześniej, nie jest ona kryminałem. Odniosłam wrażenie, że dużo ważniejsze były tutaj relacje między bohaterami i piętno, jakie rodzinna tragedia odcisnęła na jej członkach. Autorka nie ograniczyła się jedynie do  śmierci młodej Isabel, ale umiejętnie wplotła w fabułę inne wątki takie jak segregacja rasowa, nastoletnie ciąże, związki ze starszymi mężczyznami. Choć pozornie wydaje się być tego zbyt wiele, wszystko zostało harmonijnie ułożone i tworzy interesującą całość...

Spodziewałam się, że narratorką Zatoki będzie sama Julie, jednak pisarka zaskoczyła mnie, przydzielając rolę narratora trzem kobietom: Julie, jej najmłodszej siostrze Lucy oraz matce. Każda z nich ma coś interesującego do przekazania, nie tylko na temat feralnego lata 1962 roku, ale również swoich uczuć, lęków i tajemnic...

Co bardzo przypadło mi do gustu to fakt, że autorka bardzo dużo uwagi poświęciła uczuciom i relacjom między członkami rodziny. Troska matki, bunt siedemnastolatki, strach córek o sędziwą matkę... wszystko to zostało pięknie i naturalnie zobrazowane.

Zatoka o Północy to intrygująca powieść, idealna na jesienny wieczór z kubkiem gorącej czekolady.
Ostrzegam jednak, że pić trzeba szybko, bo zagłębiając się w tajemnice książki, szybko o niej zapomnicie i ostygnie... ;)

Moja ocena 9/10

Z dedykacją dla :




lubimyczytac.pl



Ta recenzja ukazała się także na stronie:






6 komentarzy:

  1. O właśnie - czekoladę trzeba kupić, skoro jesień już puka do drzwi. I czytać, czytać, czytać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, trzeba, trzeba ;) Myślę też o kakao :)

      Usuń
  2. Jakoś ostatnio grzebiąc w ofertach nic dla siebie nie mogę wynaleźć- sama nie wiem za bardzo na co mam ochotę.Na razie tworzę listy, na wiosnę mając nadzieję je wykorzystać, a tym czasem spora kupka leży i czeka na zimę może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O moje kupki nawet nie pytaj :) To, co czytam, a to co chciałabym przeczytać... :D

      Usuń
    2. A tu czasu mało, tak mało na wszystko....

      Usuń