niedziela, 28 czerwca 2015

234. Mateusz Miga WISŁA KRAKÓW. SEN O POTĘDZE

Kibice Wisły często dzielą historię swojego klubu na epokę przed i po przyjściu Bogusława Cupiała. To właśnie pojawienie się przy Reymonta myślenickiego biznesmena znacząco odmieniło losy Białej Gwiazdy i sprawiło, że Wisła na szereg lat stała się potęgą w polskim futbolu. 


Nie tak jednakże wyglądały marzenia Bogusława Cupiała. Jego sen o potędze od początku był ściśle określony: Wisła miała zawitać po piłkarskiego raju, odnosić znaczące sukcesy nie tylko na arenie krajowej, ale przede wszystkim w Europie. Rok 1997 zapoczątkował budowania drużyny, której celem miały stać się pewne zwycięstwa. Od tamtej pory minęło osiemnaście lat, osiemnaście lat obfitujących w spektakularne zwycięstwa i nie mniej widowiskowe porażki. Ośmiokrotny tytuł Mistrza Polski, dwukrotne zdobycie Pucharu Polski i pokonanie takich rywali jak FC Barcelona czy Schalke. Radość zwycięstwa i łzy porażki. Poczet słynnych piłkarskich i trenerskich nazwisk przewijających się przez stadion przy ulicy Reymonta. Książka Mateusza Migi podsumowuje historię Białej Gwiazdy z perspektywy niewidocznej z trybun. 

Sam autor - Mateusz Miga - ze środowiskiem wiślackim związany jest od wielu lat, jako kibic i dziennikarz. Był jednym z założycieli popularnego portalu, o piłce pisywał dla Faktu, Dziennika i Przeglądu Sportowego. W pozycji Wisła Kraków. Sen o potędze odkrywa kulisy budowania najsilniejszej polskiej drużyny minionej dekady. 

Książka jest nie tylko zapisem historii Wisły ery Bogusława Cupiała, ale również zbiorem licznych anegdot oddających nastroje panujące w klubie i drużynie na przestrzeni osiemnastu lat. Większość wydarzeń przytoczonych na kartach książki jest kibicom Białej Gwiazdy i sympatykom krajowego futbolu dobrze znana, chociażby ze stron gazet i ekranów telewizyjnych. Niemniej autorowi udaje się czytelników zaskoczyć, przytaczając mniej oficjalne wydarzenia, wspomnienia samych piłkarzy, działaczy i trenerów. Większość miłośników futbolu wie, jak wyglądała budowa wiślackiej potęgi, dzięki tej pozycji mogą przyjrzeć się temu procesowi od środka i przekonać się, że nie zawsze było kolorowo. 

To, co autorowi zdecydowanie udało się osiągnąć, to oddanie na kartach swojej powieści wyjątkowego klimatu okresu, w którym Wisła święciła triumfy. Choćby i z tego powodu książka ta powinna stać się obowiązkową pozycją dla sympatyków Białej Gwiazdy i osób zainteresowanych jej historią. Przystępna forma i krótkie rozdziały podzielone śródtytułami o często humorystycznym zabarwieniu sprawiają, że lektura upływa szybko i przyjemnie. W moim osobistym odczuciu książce brakuje tylko jednego: nie padło w niej ani jedno słowo ze strony sympatyków klubu, a to z pewnością nadałoby tej historii głębszego charakteru. Wszak nie tylko pan Cupiał śnił o potędze Białej Gwiazdy...


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu:


8 komentarzy:

  1. Tym razem zupełnie nie moja bajka... kompletnie nie interesuję się futbolem, chociaż mój mąż uwielbia... może on skusi się na ten tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo zależało żeby ją przeczytać ;)

      Usuń
  2. Nie interesuje się piłką nożną, więc książka zdecydowanie nie dla mnie. Ale dla fanów tego sportu to na pewno nie lada gratka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, to książka dla określonego typu czytelnika ;)

      Usuń
  3. Mi się książka podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Totalnie nie jestem fanką piłki nożnej, aczkolwiek mieszkam w Krakowie więc wiem, że na Wisłę Kraków czy Cracovię narzekać głośno nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń