poniedziałek, 8 czerwca 2015

227. Milenkowe Czytanie BAŚŃ O ŚWIĘTYM SPOKOJU Zofia Stanecka

Któż z nas nie marzy o świętym spokoju? Z pewnością nie marzą o nim dzieci, bo dla nich im więcej zamieszania i hałasu, tym lepsza zabawa.

"Jakiś czas temu, gdy po Ziemi chodziły jeszcze skrzaty i trolle, z dala od gwaru wielkiego świata leżało królestwo Świętego Spokoju". Tymi słowami rozpoczyna się piękna Baśń o świętym spokoju autorstwa Zofii Staneckiej. Jak to w baśniach i królestwach bywa spotykamy króla Miłosława, władcę, który ponad wszystko uwielbia ciszę i spokój, a przy tym wyjątkowo dba o przestrzeganie wszelkich zasad. Tak więc z Królestwie Świętego Spokoju chodzi się w butach na miękkich podeszwach, mówi się półgłosem, a psy nie szczekają, aby nie robić hałasu. 

Przychodzi jednak pewna deszczowa noc, która zmienia życie króla Miłosława i wszystkich jego poddanych. Niezwykła historia zawarta w tej książeczce udowadnia, że są rzeczy, dla których warto się zmienić :)


Baśń o Świętym Spokoju stanowi część kolekcji Poczytaj ze mną Wydawnictwa Egmont. O tym, że warto i trzeba czytać dziecku, większość rodziców doskonale wie. Czasami jednak mamy problem z wyborem ładnych i wartościowych historii, które zapewnią dziecku nie tylko rozrywkę, ale również przybliżą pewne wartości. Taką książeczką bezsprzecznie okaże się opisywana dziś baśń. 

My - rodzice - często marzymy o świętym spokoju i to bynajmniej nie o tym z królestwa, ale o najzwyklejszej chwili ciszy, pozbawionej krzyku, śmiechu i pisku. Często drażni nas rozgardiasz w domu, plama na bluzce czy uszkodzone zabawki, a nawet to, że dziecko na każdym kroku zabiega o naszą uwagę. Nierzadko irytacja objawia się podniesieniem głosu i sytuacją bardzo smutną dla malucha, a także dla nas samych. Baśń Zofii Staneckiej jest skierowana do najmłodszych, ale myślę, że największą naukę zaczerpną z niej dorośli. Historia ta bowiem ukazuje bardzo ważne wartości i udowadnia, że są rzeczy znacznie ważniejsze od świętego spokoju, którego pragniemy. 

Na tle kolorowych i jaskrawych książeczek dla dzieci Baśń o świętym spokoju może wydawać się mało imponująca, ponieważ posiada stonowane kolorystycznie, delikatne ilustracje autorstwa Marianny Sztymy. Trzeba jednak przyznać, że obrazki te doskonale podkreślają baśniowy charakter książeczki i ilustrują wydarzenia i zmiany zachodzące w opowiedzianej historii. Stylem troszkę przypominają ilustracje z książek czytanych przeze mnie w dzieciństwie, bardzo przypadły mi do gustu, ale Milenka na razie nie doceniła ich piękna. Za to wyraźnie zainteresowała się samą opowieścią i ... nieszczekającymi psami :)

Baśń o świętym spokoju jest ciepłą, rodzinną, bajkową opowieścią, która doskonale uświadamia, jak ważna jest rodzina. Opowieść jest lekka i łatwa w odbiorze, a czcionka duża i wyraźna, samodzielnie czytające dzieci nie będą miały problemu z lekturą baśni. To książeczka, do której będziemy często wracać i którą z przyjemnością polecam dzieciom i dorosłym. Czasami bowiem potrzeba dziecinnie prostego przekazu, by uświadomić sobie to, co ważne...

Wraz z Milenką dziękujemy: 




3 komentarze:

  1. Oo, coś takiego innego, niesztampowego, poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe kolejna do kolekcji :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna książka do polecenia :)

    OdpowiedzUsuń