środa, 28 stycznia 2015

193. Tara Conklin SŁUŻĄCA

Czy Wy także lubicie książki, w których "teraz" spotyka się z "kiedyś" i pozwala odkryć fascynujące tajemnice? Jeśli tak, musicie koniecznie przeczytać debiutancką powieść Tary Conklin pod tytułem "Służąca". 

Tara Conklin studiowała prawo i historię, a także pracowała w londyńskiej i nowojorskiej kancelarii prawniczej. Służąca - jej debiutancka powieść - jest swego rodzaju hołdem, jaki autorka oddaje czarnoskórym obywatelom Stanów Zjednoczonych, którzy skuci kajdanami niewolnictwa budowali amerykańską potęgę wraz z białymi założycielami. Być może budowali ją nawet bardziej niż biali panowie, którzy stali nad nimi, poganiając pejczem, gdyż budowali ją ciężką, mozolną pracą. Tara Conklin zwraca naszą uwagę na fakt, że nie doczekali się oni pomników, ani podziękowań, na dobrą sprawę nie doczekali się także przeprosin za to, że zniewoleni przybyli na obcy ląd, by pracować na czyjeś bogactwo i chwałę. 

Powieść Tary Conklin toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że obydwie przedstawiają historie nie mniej fascynujące, nasycone tajemnicą, uczuciami i emocjami. Lina, młoda prawniczka zatrudniona w znanej nowojorskiej kancelarii ma zająć się sprawą zbiorowego pozwu o odszkodowania dla potomków niewolników. Przez przypadek natrafia na ślad białej malarki z Wirginii, Lu Anne Bell, której autorstwo obrazów jest kwestionowane. Czy namalowała je ciemnoskóra niewolnica Josephine, która mieszkała w majątku jej męża? Lina poszukuje potomków Josephine i usiłuje zyskać więcej informacji na temat jej samej. Równocześnie sama staje przed rozwiązaniem dramatycznych tajemnic swojej rodziny...

Dwie intrygujące bohaterki, którym przyszło żyć w innych czasach i wieść zupełnie inne życie. Lina, prawniczka z Nowego Jorku, córka malarza, samotnie wychowywana przez ojca. Pragnie odnieść zawodowy sukces, wspinać się po szczeblach prawniczej kariery. Precedensowa sprawa o odszkodowanie dla  potomków ciemnoskórych niewolników może jej pomóc. Josephine, uzdolniona artystycznie siedemnastolatka, której przyszło dorastać na plantacji tytoniu gdzieś w Wirginii. Pragnąca wolności, wypatrująca tęsknym spojrzeniem "czegoś" na horyzoncie i wiedząca, że kiedyś odejdzie w miejsce, w którym będzie naprawdę wolna. Dwie fascynujące historie, "tu i tam", "kiedyś i teraz", które splatają się na kartach powieści amerykańskiej autorki w nie mniej fascynującą całość. Wprost stworzona dla miłośników powieści społeczno-obyczajowych, w których równie ważne są wydarzenia, co cała otoczka i atmosfera książki. 

Służąca jest powieścią emocjonującą, która porusza w czytelniku pewną strunę. Czy to za sprawą dramatycznych, pełnych bólu i upokorzeń wydarzeń z kart książki, czy też dzięki przedstawieniu postaci, które wyraźnie jaśnieją na jej stronach. Mówię tutaj o ludziach, którzy pomagali uciekającym niewolnikom, wielokrotnie ryzykując swoje własne bezpieczeństwo i życie. Na kartach swojej powieści Tara Conklin przywołała obraz "kolei podziemnej", czyli siatki punktów, które zajmowały się przerzutem niewolników na Północ, gdzie mogli rozpocząć nowe, lepsze życie z dala od swoich panów. 

Powieść Tary Conklin jest również opowieścią o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, drogi, którą powinno się podążać. Obydwie jej bohaterki stają na pewnym zakręcie życiowym i muszą znaleźć odpowiedź na pytanie, co robić dalej, gdzie się udać, czy kierować się ku wolności, choćby ulotnej, czy pozostać w koleinie, jaką wyrzeźbiło życie. Jaką decyzję podejmą? By się tego dowiedzieć, musicie sięgnąć po Służącą, powieść pięknie nakreśloną, spójną, z bogatym tłem społeczno-obyczajowym, pełną marzeń, tajemnic i emocji. 








17 komentarzy:

  1. W końcu doczekałam się pierwszej recenzji tej książki! Teraz tym bardziej chcę ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza była u Magdy na Przeglądzie, ale ona była równie zadowolona :)

      Usuń
  2. To chyba coś dla mnie :) któregoś dnia po pracy wstąpię do Świata Książki zobaczyć czy nie mają jej w jakiej okazyjnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na to, że powinnam się za nią rozejrzeć. Klimaty bardzo moje, a po "Czarnych skrzydłach" mam nawrót fazy amerykańskiej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest bardziej obyczajowa niż Czarne skrzydła :)

      Usuń
  4. Jestem bardzo, bardzo zainteresowana. Uwielbiam takie klimatyczne książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ;) Już zajęła dumne miejsce na mojej półce z książkami o południu Stanów Zjednoczonych :)

      Usuń
  5. Lubię takie dwutorowe książki, będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od jakiegoś czasu myślę nad tą książką. Egzotyczna kobieta na okładce przyciągnęła mój wzrok. Myślę, że kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja mama upatrzyła sobie ten tytuł a i mnie zainteresowało. No a po Twojej recenzji nie mam już żadnych wątpliwości, że musimy ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na początku nie miałam przekonania co do postaci Liny, ale później mi przeszło. Historia Josephine rewelacyjna:) jak na debiut naprawdę super:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zainteresowana ta książką, zwłaszcza, że słyszałam o niej dużo pozytywnych opinii :)

    Pozdrawiam!
    O książkach - okiem Optymistki

    OdpowiedzUsuń