wtorek, 11 września 2018

279. Milenkowe czytanie Dorota Łoskot-Cichocka NELKA I PIESEK FAFIK

Na półkach Milenki stoi dużo „ulubionych” książek, ale jest jedna, która bez względu na upływający czas okazuje się strzałem w dziesiątkę. To książeczka zatytułowana Dobry pies. Ta książka jest tak lubiana, że zabieramy ją do torebki, ilekroć czeka nas wycieczka pociągiem albo posiadówka w poczekalni u lekarza. W domu Milenka wciąż ją czyta, podkładając pod bohaterów opowieści imię własne i Sanczeza, naszego kundelka. Dlaczego o tym wspominam? Bo po raz kolejny w ofercie wydawnictwa Egmont i serii Czytam sobie znalazłam książeczkę z ulubionym psim motywem Milenki. I tym sposobem Rafał Witek zyskał, nie, nie konkurencję, ale po prostu towarzystwo. Obecnie Bazyl, czyli dobry pies z opowieści pana Witka, jest czytany w duecie z Fafikiem, bohaterem opowiastki, którą napisała Dorota Łoskot-Cichocka.

Co wyróżnia historię Nelki i psa Fafika? Przede wszystkim jest to poziom drugi programu Czytam sobie, a więc jest tam trochę więcej treści. Nadal jest to prosta, przystępna dla dziecka historyjka, wydrukowana dużą i wyraźną czcionką, z którą dziecko szlifujące umiejętność czytania na pewno sobie poradzi. Nie brakuje także elementów głoskowania, które tym razem nam się przydały. Milenka co prawda płynnie opanowała czytanie metodą sylabową, niemniej teraz w szkole będzie uczyła się głoskować i przyda nam się mały trening w domu.

Ciekawe jest to, że Nelka i pies Fafik to historia prawdziwa, choć jak wspomina autorka imię pieska zostało zmienione. To bardzo przyjemna, ciepła i optymistyczna opowieść, w której pojawia się pies-przybłęda. Nelka i jej tata oczywiście chcą go przygarnąć, tylko co na to reszta rodziny? To świetna książeczka, by rozwijać wrażliwość najmłodszych na krzywdę zwierząt, a przy okazji pokazać, że przygarnięcie zwierzaka wiąże się z odpowiedzialności i zmienia życie wszystkich domowników. 
Oczywiście polecamy!



4 komentarze:

  1. Bardzo wartościowa i pięknie wydana książeczka. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bi bylaby zachwycona! :)

    A Fafik miala na imie moja swinka morska, wiec tez sie wzruszylam. :)

    OdpowiedzUsuń