Pokazywanie postów oznaczonych etykietą *Milenkowe czytanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą *Milenkowe czytanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 kwietnia 2018

262. Milenkowe Czytanie Bing. Nowa kolekcja bajek

Bing. Nowa kolekcja bajek to barwna propozycja dla najmłodszych od wydawnictwa Egmont. Książeczka wydaje mi się odpowiednia dla dzieci w wieku od dwóch do czterech lat, ale Milenka zakochała się w niej od pierwszego wejrzenia. Być może dlatego, że to jej pierwsze książkowe spotkanie z sympatycznym króliczkiem Bingiem, a może po prostu dała się porwać kolorowemu wydaniu? Bo jest ono naprawdę piękne, trzeba to przyznać :)

W książeczce znajdują się cztery opowiadania, a w każdym z nich Bing przeżywa ciekawe przygody. Są one dla małego króliczka, a tym samym również dla młodego czytelnika, źródłem doświadczeń i wiedzy o otaczającym świecie. I tak: dzieci dowiadują się, że podczas karmienia kaczek trzeba zachować ciszę, aby ich nie wystraszyć, przejrzałego banana wcale nie trzeba wyrzucić, bo przyrządzi się z niego pyszny koktajl, a chory przyjaciel potrzebuje troskliwej opieki. Każda historyjka jest bardzo ciepła i przyjazna. Trochę szkoda, że tych opowiadań jest tylko cztery, ale w przypadku młodszych dzieci pewnie taka ilość okaże się wystarczająca.

Duże, kolorowe ilustracje przeważają w tej książeczce nad treścią. Jest ona naprawdę oszczędna, przez co spodoba się najmłodszym. Ale kiedy już występuje, czcionka jest naprawdę wielka i wyraźna. Bardzo dobra przy pierwszym kontakcie z literami i przy wprawianiu się w czytaniu. Ciepła, optymistyczna bajka spodoba się nie tylko dzieciakom, ale i ich rodzicom. Milenka poleca – obecnie nie ma u nas dnia bez Binga i Suli :)





środa, 4 kwietnia 2018

261. Milenkowe Czytanie BAJKI PIĘĆ MINUT PRZED SNEM: MASZA I NIEDŹWIEDŹ

Myśleliście, że Masza nie może być bardziej nieznośna? Byliście w błędzie! Minęło trochę czasu, odkąd w nasze ręce trafiła ostatnia książeczka o niesfornej dziewczynce. Masza ponownie zawitała do naszej biblioteczki i cóż mogę powiedzieć? Jest jeszcze bardziej niegrzeczna i pomysłowa niż przedtem. Zupełnie jakby z czasem rozwijała swoje specyficzne umiejętności!

Bajki 5 minut przed snem to zbiór zupełnie nowych opowieści o Maszy i niedźwiedziu. W książeczce znajduje się siedem opowiadań i to, co zwróciło moją uwagę to fakt, że są one dłuższe i treściwsze niż historyjki, które miałyśmy do tej pory. W naszym przypadku – idealnie, bo Milenka nie ma problemu z wysłuchaniem dłuższych opowieści i nie traci przy nich cierpliwości, jak to nieraz bywało. :)

W opowiadaniach spotykamy nie tylko Maszę i niedźwiedzia, ale także inne postaci znane z wcześniejszych książek: pandę, niedźwiedzicę, świnkę, psa, królika i inne. Oczywiście przeżywają oni wiele przygód: zabawnych, emocjonujących, a nawet z dreszczykiem grozy. Jest nawet jedno opowiadanie, które uświadamia, jak groźne jest uzależnienie od gier komputerowych.

Na każdej stronie znajdują się duże ilustracje uzupełnione obszernymi akapitami tekstu. Na temat ilustracji wypowiadać się oczywiście nie trzeba, bo każdy dobrze zna tę filmową opowieść i wie, jak jest ona barwna i optymistyczna, także pod kątem grafiki. Czcionka jest duża i wyraźna, a treść płynna i lekka. Milenkę bardzo ucieszyło kolejne spotkanie z Maszą, więc polecamy, szczególnie fanom małej łobuziary!




czwartek, 22 marca 2018

259. Milenkowe czytanie: Renata Kijowska KUBA NIEDŹWIEDŹ. HISTORIE Z GAWRY

Nie tak łatwo zadowolić małego czytelnika. Milenka jak na razie chętnie słucha i bajek i wierszy, nie pogardzi księżniczką i chętnie spotyka przyjaciół poznanych na szklanym ekranie. Ale coraz częściej w książkach szuka czegoś więcej. Lubi wynosić z nich jakąś wiedzę, robi się coraz bardziej ciekawa świata i otoczenia. Co zrobić, jeśli maluch nie chce słuchać/czytać kolejnej opowieści o rycerzach, wróżkach, kucykach? Podsunąć mu książkę opartą na prawdziwych historiach jak Kuba Niedźwiedź Historie z gawry.

Ten tytuł zaintrygował mnie od razu i muszę przyznać, że miałam co do niego nosa. Nie jest to zwykła bajka, w której zwierzęta przeżywają kolejne mocno ubarwione przygody. Historia Kuby, jego rodziny i przyjaciół powstała w oparciu o opowieści niedźwiedziologów, naukowców, pracowników zoo i ludzi związanych z górami i parkami narodowymi. To oni podzielili się z autorką doświadczeniami z tymi niezwykłymi zwierzętami oraz swoją rozległą wiedzą. Dzięki temu my otrzymaliśmy prawdziwą – choć w bajkowej wersji, oczywiście – historię i mogliśmy poznać blaski i cienie niedźwiedziego życia. Tak, autorka nie pokryła przygód Kuby sztucznym lukrem, przedstawiła nam realne zagrożenia, z jakimi zmagają się te piękne zwierzęta. Pokazała, jak niebezpieczne jest dla nich lekkomyślne zachowanie ludzi odwiedzających Parki Narodowe będące w rzeczywistości domem tych dzikich zwierząt. Momentami jest bardzo zabawnie i sielsko, ale nie brakuje też dramatyzmu i wzruszeń. Przyznaję, że dwa razy musiałam odłożyć książkę, bo tak się spłakałam, że nie byłam w stanie kontynuować na głos lektury.

Książka Renaty Kijowskiej to nie tylko emocjonująca opowieść dla czytelnika w każdym wieku. Rozdziały poświęcone przygodom rezolutnego niedźwiadka Kuby i jego przyjaciół są poprzetykane tekstami opowiadającymi o życiu niedźwiedzi i innych mieszkańców lasu. W bardzo przystępnej formie autorka tłumaczy różne zjawiska, często związane z treścią wcześniejszego rozdziału, nawiązuje do zachowań zwierzaków, wspomina o pierwowzorach swoich bohaterów. Przyznaję, że czytałam tę część książki z zapartym tchem i dowiedziałam się wielu ciekawostek na temat życia niedźwiedzi. Na uznanie zasługuje także piękne wydanie książki. Ilustracje Anny Łazowskiej są barwne i przyciągające wzrok, świetnie oddają klimat książki, ale równocześnie nie dominują treści. To bardzo mądra i wartościowa książka, która pomoże nam rozwijać w najmłodszych miłość do dzikich zwierząt i poszanowanie dla ich praw. Bardzo gorąco polecamy. 

 



wtorek, 2 maja 2017

248. Milenkowe czytanie: Moje bajeczki o Annie i Elsie

Z pewnością ja i moja córka zaliczamy się do nielicznej grupy, która nie poznała filmowych przygód Anny, Elsy i Olafa. Wielokrotnie jednak słyszałam pozytywne opinie na temat tej bajki od znajomych mam i dzieciaków, więc pomyślałam, że książkowa wersja też okaże się fajna. I nie pomyliłam się: dwie siostry z Arendelle i ich przyjaciele od razu przypadli do gustu Milence. I nie tylko Milence. Cóż, po przeczytaniu książeczki „Moje bajeczki o Annie i Elsie” kupiłyśmy także pozycję z serii „Chwyć bajeczkę”, gdzie opisana jest filmowa przygoda bohaterek, a ja... w końcu obejrzałam także animację :)

Moje bajeczki o Annie i Elsie to zbiór ośmiu historyjek. Nasze dzieci znajdą w nim zarówno bajki opisujące czasy, gdy Anna i Elsa były małymi księżniczkami, jak również przygody dorosłych dziewcząt. Nie brakuje także historyjek poświęconych Kristoffowi i Olafowi, zatem każde dziecko ma szansę spotkać na stronach książeczki swojego ulubionego bohatera. Opowiadania nie są bardzo długie, ale szczegółowe, dla młodszych dzieci w sam raz. Duża i wyraźna czcionka będzie atutem w przypadku dzieciaków, które czytają już samodzielnie. Milenka radzi sobie z tą książeczką wyśmienicie. Na temat ilustracji z pewnością wspominać nie trzeba, każdy kto zna ten film, wie, jak jest barwny i ładnie zrobiony. Dodam tylko, że ilustracji jest bardzo dużo, ale nie przytłaczają treści. 

Seria „Moje bajeczki” zwróciła moją uwagę także z innego powodu: ta niewielka, kwadratowa książeczka jest naprawdę poręczna i nie zajmuje wiele miejsca. Jest na tyle duża, by dziecko wygodnie ją złapało i można było zachować dużą czcionkę wygodną do czytania, ale równocześnie jest tak mała, że swobodnie można ją wsunąć do każdej torebki. W naszym przypadku to bardzo ważne, ponieważ często zabieramy ze sobą książeczki do pociągu, gdy jeździmy na zajęcia i potrzebne nam pozycje lekkie, niezajmujące wiele miejsca, ale równocześnie na tyle rozbudowane, by czytania starczyło na półgodzinną podróż. I Moje bajeczki pasują nam pod tym względem idealnie, szczególnie, że z tej serii wcześniej kupiłyśmy sobie Moje bajeczki o kucykach, a w zapowiedziach wydawnictwa Egmont widziałam kolejne pozycje w tej odsłonie. Na pewno będziemy obserwować, jakie tytuły się pojawiają. W naszym przypadku – Moje bajeczki o Annie i Elsie to strzał w dziesiątkę!




poniedziałek, 20 marca 2017

244. Milenkowe czytanie Steve Smallman NIEDOSKONAŁY PINGWIN

Czasami będąc w księgarni z Milenką, pozwalam, by sama buszowała wśród półek. Jestem po prostu bardzo ciekawa, po co sięgnie. Kilka miesięcy temu podczas wizyty w Matrasie, gdy usiłowaliśmy upolować kolejną Kicię Kocię do naszej kolekcji, Milenka dorwała w łapki cieniutką książeczkę w niebieskiej okładce. Gdy zobaczyłam, co na niej jest, uśmiechnęłam się pod nosem. Tak, pingwiny to to, co obecnie Milenki kochają najbardziej.

A mamy tutaj do czynienia z pingwinem niezwykłym. To Niedoskonały pingwin, któremu ciężko jest przystosować się do reguł panujących w stadzie. Już taki jest ten nasz Kubuś, że wciąż imają się go żarty, nie potrafi zachować powagi i czasami wyskoczy z czymś naprawdę niestosownym. Inne pingwiny mają tego po dziurki w... dziobie i pewnego dnia sugerują, że może lepiej będzie, jeśli Kubuś sobie pójdzie. Niedoskonały pingwin opuszcza stado i rusza przed siebie. Jak zakończy się ta historia?

Niedoskonały pingwin to historia, która równocześnie wzbudza uśmiech i wyciska łzy. Otóż jeden z pingwinów jest... inny. Nie pasuje do stada, nie chce przystosować się do jego zasad, irytuje inne pingwiny swoim dziwacznym zachowaniem. Bywa nieokrzesany, denerwujący, uciążliwy. Zupełnie jak niektórzy ludzie, prawda? Ta książka to znakomita lekcja tolerancji. Za jej pomocą można wytłumaczyć najmłodszym, że zachowanie innych dzieci może nieco się różnić, że może to wynikać z ich natury, charakterku, a czasami różnych zaburzeń i chorób. Historia ta uczy również, czym jest wykluczenie i jakie uczucia mogą towarzyszyć takiej sytuacji. Na końcu można znaleźć propozycje zabaw i tematów rozmów związanych z lekturą książeczki. 



 

wtorek, 7 marca 2017

242. Milenkowe Czytanie:Elena:Tajemnica Avaloru






Jeśli Was i Wasze dzieci także intryguje historia talizmanu Avaloru, który zapewnia magiczne zdolności księżniczce Zosi z bajki „Jej wysokość Zosia”, koniecznie powinniście sięgnąć po książeczkę „Elena Tajemnica Avaloru” wydaną w ostatnim czasie przez Egmont. Zawarta w niej opowieść odpowiada na pytanie, dlaczego ofiarowany Zosi talizman jest tak wyjątkowy i co kryje.

Pewnego dnia księżniczka Zosia odkrywa sekretną bibliotekę skrywającą historie oczekujące na szczęśliwe zakończenie. Wśród nich znajduje się opowieść o zaginionej księżniczce Avaloru. Zosia czuje się zaintrygowana, przecież amulet z królestwa Avaloru nosi codziennie na szyi, a na dodatek daje jej on niezwykłe zdolności. Z opowieści czarodzieja Alacazara mała księżniczka poznaje losy Eleny z Avaloru, która została zamknięta w amulecie Avaloru. Zosia wraz z całą rodziną wyrusza w podróż do odległego królestwa, aby uwolnić księżniczkę Elenę i pomóc jej stoczyć walkę ze złą czarownicą, która zawładnęła królestwem. 


Opisana książeczka jest właściwie wstępem do nowej bajki Disneya, czyli opowieści o księżniczce Elenie z Avaloru, stanowi jednak także znakomity pomost pomiędzy historią Eleny oraz małej księżniczki z Czarlandii. W naszej biblioteczce naturalnie zabraknąć jej nie mogło, bo Milenka wprost uwielbia Zosię, a mnie cóż, bardzo ciekawiła tajemnica noszonego przez nią amuletu. Barwna historia będąca równocześnie przygodami Zosi i Eleny to przykład opowieści, w której dobro zwycięża nad złem, które zostaje ukarane. Książeczka posiada barwne, a zarazem delikatne, jakby muśnięte zamoczonym w farbie pędzlem ilustracje. Bardzo nam się spodobały. 

Opowieść o przygodzie Zosi i Eleny została wzbogacona także o część poświęconą samej księżniczce Avaloru, gdzie Elena opowiada czytelnikom o sobie, swoim królestwie, rodzinie i przyjaciołach. Książeczka posiada dużą, wyraźną czcionkę, odpowiednią da samodzielnie czytających dzieci. Na uznanie zasługuje także piękna, twarda i solidna oprawa. 






wtorek, 20 grudnia 2016

233. Milenkowe czytanie ELENA Z AVALORU Kocham ten film

Jeśli na Disney Junior lub Chanel pojawia się jakaś ciekawa bajka, to możemy być pewni, że w szybkim czasie Wydawnictwo Egmont zadba o jej książkową wersję. A ja się z tego bardzo cieszę, bo z ograniczania tv i czytania książek wynika wiele dobrego. Poza tym nie ma to, jak mieć na półce opowieści o ulubionych bohaterach i sięgać po nie, ile dusza zapragnie, a nie czekać, aż w programie pojawi się wymarzona bajka :)

Tym razem w nasze ręce trafiła książka Elena z Avaloru Kocham ten film. Od niedawna wspomniany serial animowany jest emitowany na kanale DCH, ale my wcześniej nie miałyśmy przyjemności się z nim zapoznać. Jest to opowieść o księżniczce Elenie, która ratuje królestwo Avaloru spod panowania złej czarownicy. Młoda, bo zaledwie 16-letnia, dziewczyna staje na czele królestwa, mając za sojuszników i pomoc swoich dziadków, małą siostrzyczkę, wuja oraz przyjaciół. Zanim nauczy się władać królestwem, przeżyje wiele fascynujących przygód. 

W książeczce, którą przeczytałyśmy, znajdują się trzy opowieści o Elenie, jej rodzinie i jej przyjaciołach: Najlepsza siostra, Wielka przygoda Eleny i Naomi oraz Lot Jagunów. Najbardziej do gustu przypadła nam pierwsza, która pokazuje siłę siostrzanej miłości i udowadnia, jak ważne jest to, by dotrzymywać danego słowa. Bajka została spisana bardzo przystępnie, więc spodoba się już młodszym dzieciom. Na każdej kartce znajdują się duże, wypełniające strony ilustracje z filmu. Są niezwykle barwne i żywe, ale kolorystyka została na tyle fajnie dobrana, że treść jest w pełni czytelna. Duża i wyraźna czcionka ułatwi czytanie tym dzieciom, które robią to już samodzielnie. Opowieści o Elenie, Izie, Naomi i innych bohaterach przypadły nam do gustu tak bardzo, że nie miałybyśmy nic przeciwko, żeby w książce było ich więcej. Trzy to dla nas stanowczo za mało. 






czwartek, 18 sierpnia 2016

319. Milenkowe Czytanie WIELKA KSIĘGA ŁAMIGŁÓWEK PSZCZÓŁKA MAJA

Tym razem nie czytamy, ale i tak świetnie się bawimy. W tej księdze przewidziano łamigłówki dla dzieci w różnym wieku!

W naszym domu książki są kochane przez wszystkich, a już Milenka ukochała sobie je nieprzeciętnie. Jednak nawet ona od czasu do czasu potrzebuje odpocząć od czytania i przeglądania kolorowych książeczek. Im jest starsza, tym bardziej lubi wszelkiej maści łamigłówki i zadania edukacyjne. Jest z nimi właściwie za pan brat, ponieważ bardzo często rozwiązuje je na zajęciach logopedycznych, idzie jej to bardzo sprawnie i podobne książeczki z zadaniami „zużywają” się w naszym domu błyskawicznie.

Już dawno zauważyłam, że cienkie książeczki są w naszym przypadku nieekonomiczne. Najczęściej kosztują parę groszy, ale znajduje się w nich zaledwie kilka zadań i do tego nie ma gwarancji, że przypadną do gustu samej zainteresowanej. Dlatego od dawna skupiam się na grubszych publikacjach, jak chociażby Wielka księga łamigłówek Pszczółka Maja przygotowana przez wydawnictwo Egmont. W książce znajduje się ponad 170 stron, a na każdej znajduje się jakaś zabawa przewidziana z myślą o dzieciach. Księga okaże się znakomita w przypadku przedszkolaków, ale i starsze dzieci znajdą w niej coś dla siebie.

Łamigłówki zamieszczone w Wielkiej księdze dzieci rozwiązują w towarzystwie pszczółki Mai i jej bajkowych przyjaciół, więc jest sympatycznie i wesoło. Dzieciaki pomagają Mai pleść wianki, zdać egzamin z geometrii, czy odczytać zaszyfrowany list. Zabawa jest przy tym przednia! Wśród zadań do wykonania znajdziecie:

– wykreślanki
– labirynty
– łączenie kropek
– rysowanki
– malowanki
– rebusy
– krzyżówki obrazkowe
– sudoku

oraz wiele innych!
Zadania są naprawdę zróżnicowane, niektóre są dla Milenki jeszcze za trudne, zatem księga zostanie z nami trochę dłużej i będzie towarzyszyć w rozwoju. Podobne zadania są bardzo korzystne dla dziecka, ponieważ pomagają trenować wiele umiejętności: spostrzegawczość, koncentrację, cierpliwość, dziecko poznaje wiele nowych słów i ciekawostek o otaczającym je świecie, a do tego spotyka swoich bajkowych przyjaciół i świetnie się bawi! Polecamy bardzo bardzo gorąco!!







poniedziałek, 11 lipca 2016

313. Katarzyna Zychla BOJACZEK CZYLI WYPRAWA PO ODWAGĘ

Na dalekich bagnach żyją różne zwierzęta. Pewnego dnia pada na nie blady strach, ponieważ dowiadują się, że bagna mają zostać osuszone! Jest jednak szansa. Ten, komu przyśni się szklana kulka z serduszkiem w środku, może ocalić mokradła przed wpływem człowieka, wcześniej jednak musi udać się między ludzi oraz odnaleźć właściciela szklanego przedmiotu. Zadanie to … spada na Bojaczka, najbardziej strachliwego z całej rodziny Strachulków. Czy sympatycznemu stworzonku uda się dotrzeć do ludzi i powstrzymać proces wyniszczania bagien? Czy odnajdzie swojego tatę? I jaką rolę w tej historii odgrywają Maciek i Zosia?

Bojaczek czyli wyprawa po odwagę to piękna historia, idealna dla dzieci! Świetnie obrazuje, że strach nie jest czymś złym i wstydliwym, że mamy prawo się bać. Równocześnie pokazuje, jak niewiele trzeba, aby pokonać swoje słabości i lęki. Przede wszystkim trzeba uwierzyć w siebie! Jednak Bojaczek... nie jest wyłącznie historią o odwadze, to książeczka, która przywodzi wiele innych ważnych wartości. Rodzina, dla której mały stworek jest gotów podjąć wyzwanie. Tęsknot za najbliższymi, jaką odczuwa przebywający w niewoli tata Strachulek, a także wspaniała, bezinteresowna przyjaźń.

Książeczka Katarzyny Zychli doskonale pokazuje również, czym jest odrzucenie, w tym przypadku z powodu niepełnosprawności. Spotykamy dwójkę dzieci, które są izolowane przez szkolnych kolegów z racji odmienności. Na szczęście spotykają siebie, a pomiędzy nimi nawiązuje się cudowna, głęboka i zupełnie bezinteresowna przyjaźń. Ta dwójka odegra w historii Bojaczka kluczową rolę, co dowodzi że osoba niepełnosprawna także może być bohaterem!

To bardzo mądra i ciepła opowieść, która zainteresuje najmłodszych i ogrzeje serca dorosłych. Książka posiada twardą okładkę i piękną oprawę graficzną. Ilustracje Ewy Podleś zawsze bardzo mi się podobają. Tym razem także są one bardzo radosne, pełne barw, soczyste i takie na swój sposób magiczne. A sam Bojaczek podbił nasze serca, bo to taki Bojaczek, co by się go chciało przytulić...Zresztą zobaczcie sami!







niedziela, 26 czerwca 2016

310.Milenkowe Czytanie Katarzyna Zychla O SOWIE KTÓRA NIE CHCIAŁA SPAĆ W DZIEŃ

Bajki o zwierzętach to w naszym domu rozwiązanie sprawdzone. Uczą, bawią, wzruszają. Uwielbia je córka, uwielbia je mama...

W pewnej sowiej rodzinie urodziło się niezwykłe pisklę, któremu wszystko się poprzestawiało. Zamiast latać i poznawać świat w nocy, mała sówka nocą... zasypiała, z kolei broić i bawić się chciała w ciągu dnia. To niemały ambaras dla sowiej mamy, ale na szczęście znaleziono na to sposób. Jaki? Tego Wy i Wasze dzieci dowiecie się z nowej odsłony serii Bajki o zwierzętach: O sowie, która nie chciała spać w dzień i inne opowiadania. W tej samej książeczce poczytacie o jeżyku, z którym w przedszkolu nie chciały bawić się inne zwierzątka, bo wszystkich kłuł, o zarozumiałej kozie, wyjątkowym króliczku i o dniu, kiedy mrówka stwierdziła, że nie chce dłużej  być pracowita. 

Wszystkie opowiadania zawarte w tej książeczce są bardzo sympatyczne i ciepłe. Dzięki nim dziecko zrozumie, jak ważna jest przyjaźń, rodzina, grzeczne zachowanie i umiejętność dzielenia się z innymi. Na przykładzie bajek można wytłumaczyć dziecku na czym polega odmienność i że nie czyni ona gorszym. Bardzo lubię te opowiadania, ponieważ są one nie tylko radosne, ale także wzruszające i wartościowe. Uwielbiam sposób, w jaki dla dzieci pisze Katarzyna Zychla!

Króciutkie opowiadania są idealne dla mniejszych dzieci, z pewnością ich nie znużą, szczególnie, że na każdej stronie znajdą one piękne i barwne ilustracje. Zresztą cała książeczka jest kolorowa i optymistyczna, wprost stworzona dla najmłodszych. To już druga książeczka z tej serii na naszej półce i coś czuję, że podobnie jak poprzednia, ta również będzie często przeglądana i czytana. Wcześniej zaczytywałyśmy się Zwierzakami - rozrabiakami. Książeczki mają bardzo podobną szatę graficzną.

Książka posiada porządną, twardą okładkę, utrzymaną w wesołej tonacji i uzupełnioną lakierowanymi elementami.W środku znajdują się piękne, barwne ilustracje autorstwa Agaty Nowak. Czcionka jest duża i wyraźna, a opowiadania krótkie, zatem czytające dzieciaki nie będą mieć problemów z samodzielną lekturą. Na tle wszechobecnych postaci telewizyjnych (tak, Milenka też je lubi) taka klasyczna bajka o zwierzątkach, które przeżywają różne przygody, jest czymś wspaniałym i świeżym, dlatego polecam bardzo serdecznie!






ISBN: 978-83-7915-326-8
Format: 165x240 mm
Objętość: 64 str.
Oprawa: twarda
Pierwsze wydanie: 2016

wtorek, 21 czerwca 2016

308. Milenkowe czytanie GDZIE JEST DORY? ZŁOTA KSIĘGA

Gdzie jest Nemo? - zadawaliśmy sobie pytanie przed kilkoma laty. Tym razem sympatycznego błazenka łatwo namierzyć, zniknęła za to jego przyjaciółka, Dory...


Na ekrany kin właśnie wszedł film animowany pt. Gdzie jest Dory?. Zbieżność tytułów nie jest dziełem przypadku, to kolejna odsłona przygód sympatycznych rybek doskonale nam znanych z obrazu Gdzie jest Nemo?  Po szczęśliwym zakończeniu tamtej historii Nemo, Marlin i Dory wrócili na Wielką Rafę Koralową i wiedli spokojne, szczęśliwe życie. Mija niemal rok i Dory przypomina sobie o istnieniu instynktu, który pozwala zwierzętom odnaleźć drogę do domu. Rybka uświadamia sobie, że przecież ma rodzinę, odczuwa głęboką tęsknotę i wraz z przyjaciółmi wyrusza w daleką podróż do kalifornijskiego oceanarium. Wkrótce rybka przekonuje się, że odnalezienie rodziców wcale nie jest taką prostą sprawą. Na szczęście zawsze może liczyć na przyjaciół!

Moja córeczka przeżywa właśnie wielką miłość do rybek wszelkiej maści, łącznie z rybką mini mini, zatem wcale nie byłam zdziwiona, gdy z wypiekami na buzi wyrwała mi tę książkę z rąk. Zresztą ja również byłam nią oczarowana od pierwszej chwili, ponieważ ma barwną, pełną życia okładkę, aż ma się wrażenie, że rybki zaraz do nas wypłyną :) Na uwagę zasługuje również piękne wydanie Gdzie jest Dory? Złota księga, książka ma twardą okładkę, ale nie twardą-twardą, tylko twardą z miękkim wypełnieniem, dzięki czemu jest taka bardziej przyjazna. Trudno to wytłumaczyć, gdy nie trzyma się książki w dłoni, ale lubię ten typ okładek :)

Nie miałam przyjemności obejrzeć filmu, ale domyślam się że w książeczce zawarto cały jego przebieg, calutką przygodę Dory. I fantastycznie, że to zrobiono, gdyż dzieci takie jak Milenka nierzadko mają problemy, aby wysiedzieć w kinie cały seans, a dzięki książeczce również mogą poznać wesołą Dory i jej przyjaciół. Książka posiada dość dużą i wyraźną czcionkę, dzięki czemu większe dzieci mogą czytać samodzielnie. Aby podkreślić znaczenie niektórych zwrotów lub sytuacji, zapisano je pogrubioną i powiększoną czcionką. 

Opowieść o Dory jest pełna sytuacji humorystycznych, gdyż rybki co rusz pakują się w jakąś kabałę. A to uprowadzają wózek dziecięcy i przemieszczają się po oceanarium, a to prowadzą wielką ciężarówkę... Jak? Mogą liczyć na nowo poznanych, wspaniałych przyjaciół.Wszystkie przygody prowadzą jednak do chwili, gdy bohaterka znajduje swych rodziców, to naprawdę wzruszająca scena, która w niejednym dorosłym oku przywiedzie łezkę. Historia poszukiwań prowadzonych przez Dory to znakomite zobrazowanie, jak ważną wartością jest rodzina oraz przyjaźń. 

Jak pewnie łatwo się domyślić, książka jest barwna, radosna i optymistyczna. Na każdej stronie znajdują się wielkie ilustracje, które przyciągną uwagę dziecka. Gdzie jest Dory? Złota księga to tylko jeden z tytułów przygotowanych przez Egmont z okazji premiery filmu. Czytelnicy mogą kupić także książeczkę Gdzie jest Dory? Kocham ten film, jak też zeszyt i magazyn filmowy. 
 








wtorek, 7 czerwca 2016

306. Milenkowe Czytanie: Ewa Nowak KOT, KTÓRY ZGUBIŁ DOM

Przejmująca historia, która wydarzyła się naprawdę. W serii Poczytaj ze mną Kot, który zgubił dom i jego wzruszające przygody. 


Podczas dramatycznej przeprawy z Iraku do Europy pewna rodzina traci ukochanego kota. Przestraszony Kunkush wpada do wody i pomimo poszukiwań nie zostaje odnaleziony. Wydaje się, że już nigdy nie połączy się z ukochaną rodziną, ale na szczęście istnieją dobrzy ludzie, dzięki którym dochodzi do szczęśliwego finału. Kot, który zgubił dom to niezwykle wzruszająca historia stanowiąca część serii Poczytaj ze mną. To reportaż dla dzieci, który przekazuje najmłodszym informacje na temat prawdziwych wydarzeń.

Historia Kunkusha to jedna z najpiękniejszych opowieści dla dzieci, jakie przyszło mi czytać. Przyznaję, że podczas lektury płakałam, jak przysłowiowy bóbr. Wojenna zawierucha to straszny czas. Wiele mówi się o tym, jak z piekła uciekają ludzie, jednak zazwyczaj zapomina się o dramacie zwierząt, które pozostają na miejscu. Rodzina pięknego kota zabrała zwierzę ze sobą, co czyni tę opowieść doskonałym przykładem przyjaźni i więzi między człowiekiem a zwierzęciem, a równocześnie uczy dziecko, że trzeba być odpowiedzialnym za swych czworonogów.

Książeczka Ewy Nowak jest świetną pozycją dla przedszkolaków i nieco starszych dzieci, ale powinni przeczytać ją także dorośli. Ta historia jest niezwykle poruszająca, mądra i ciepła, pokazuje, że na świecie jest wielu dobrych ludzi, którzy nie wahają się pomagać. Duża wyraźna czcionka sprawia, że dzieci mogą tę książeczkę czytać samodzielnie. Na każdej stronie znajdują się bardzo ładne ilustracje autorstwa Adama Pękalskiego, które z pewnością zachęcą do książeczki młodsze dzieciaki. Przedstawiona odsłona serii Poczytaj ze mną ma za zadanie przybliżyć najmłodszym istotę reportażu oraz pokazać, czym charakteryzuje się taki gatunek literacki. Dzięki temu dziecko dowiaduje się, że światem literatury nie rządzi wyłącznie fikcja.