czwartek, 22 marca 2018

259. Milenkowe czytanie: Renata Kijowska KUBA NIEDŹWIEDŹ. HISTORIE Z GAWRY

Nie tak łatwo zadowolić małego czytelnika. Milenka jak na razie chętnie słucha i bajek i wierszy, nie pogardzi księżniczką i chętnie spotyka przyjaciół poznanych na szklanym ekranie. Ale coraz częściej w książkach szuka czegoś więcej. Lubi wynosić z nich jakąś wiedzę, robi się coraz bardziej ciekawa świata i otoczenia. Co zrobić, jeśli maluch nie chce słuchać/czytać kolejnej opowieści o rycerzach, wróżkach, kucykach? Podsunąć mu książkę opartą na prawdziwych historiach jak Kuba Niedźwiedź Historie z gawry.

Ten tytuł zaintrygował mnie od razu i muszę przyznać, że miałam co do niego nosa. Nie jest to zwykła bajka, w której zwierzęta przeżywają kolejne mocno ubarwione przygody. Historia Kuby, jego rodziny i przyjaciół powstała w oparciu o opowieści niedźwiedziologów, naukowców, pracowników zoo i ludzi związanych z górami i parkami narodowymi. To oni podzielili się z autorką doświadczeniami z tymi niezwykłymi zwierzętami oraz swoją rozległą wiedzą. Dzięki temu my otrzymaliśmy prawdziwą – choć w bajkowej wersji, oczywiście – historię i mogliśmy poznać blaski i cienie niedźwiedziego życia. Tak, autorka nie pokryła przygód Kuby sztucznym lukrem, przedstawiła nam realne zagrożenia, z jakimi zmagają się te piękne zwierzęta. Pokazała, jak niebezpieczne jest dla nich lekkomyślne zachowanie ludzi odwiedzających Parki Narodowe będące w rzeczywistości domem tych dzikich zwierząt. Momentami jest bardzo zabawnie i sielsko, ale nie brakuje też dramatyzmu i wzruszeń. Przyznaję, że dwa razy musiałam odłożyć książkę, bo tak się spłakałam, że nie byłam w stanie kontynuować na głos lektury.

Książka Renaty Kijowskiej to nie tylko emocjonująca opowieść dla czytelnika w każdym wieku. Rozdziały poświęcone przygodom rezolutnego niedźwiadka Kuby i jego przyjaciół są poprzetykane tekstami opowiadającymi o życiu niedźwiedzi i innych mieszkańców lasu. W bardzo przystępnej formie autorka tłumaczy różne zjawiska, często związane z treścią wcześniejszego rozdziału, nawiązuje do zachowań zwierzaków, wspomina o pierwowzorach swoich bohaterów. Przyznaję, że czytałam tę część książki z zapartym tchem i dowiedziałam się wielu ciekawostek na temat życia niedźwiedzi. Na uznanie zasługuje także piękne wydanie książki. Ilustracje Anny Łazowskiej są barwne i przyciągające wzrok, świetnie oddają klimat książki, ale równocześnie nie dominują treści. To bardzo mądra i wartościowa książka, która pomoże nam rozwijać w najmłodszych miłość do dzikich zwierząt i poszanowanie dla ich praw. Bardzo gorąco polecamy. 

 



5 komentarzy:

  1. Wiesz co... Ksiazka brzmi super i w ogole, ale wlasnie sobie uswiadomilam, ze jest koncowka marca i skubance wlasnie sie budza... A ze jeden krazyl rok temu pod moja praca, a dodatkowo podobno w nowym miejscu zamieszkania niedzwiedzie sa czestymi goscmi, to... jakos tak przeszly mnie ciary i nie mam na nia ochoty... ;) Moze zima, jak wszystkie grzecznie pozasypiaja... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ilustracje :) Ja czytam "Kroniki Skrzatów", mam nadzieję, że skończę wkrotce, bo ciągle coś mi staje na drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo pięknie napisana recenzja. <3 Książka jest tak cudnie wydana, czuć magię dzieciństwa, coś niesamowitego. :)

    Serdecznie pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń