Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liza Marklund. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liza Marklund. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2016

276. Liza Marklund ŻELAZNA KREW

Liza Marklund zalicza się do najpopularniejszych szwedzkich autorek powieści kryminalnych i jest laureatką wielu międzynarodowych nagród. Sławę przyniosła jej seria, której bohaterką jest dziennikarka Annika Bengtzon. Żelazna krew jest jedenastym i równocześnie ostatnim spotkaniem z tą bohaterką.

Annika Bengtzon powraca do niewyjaśnionych śledztw sprzed lat. Jednym z nich jest zabójstwo młodej dziewczyny, do której zabicia przyznał się seryjny morderca. Annika jest przekonana, że prawdziwy sprawca wciąż pozostaje na wolności i chce doprowadzić go przed sąd. W tym samym czasie w tajemniczych okolicznościach znika młodsza siostra Anniki, Birgitta. Okazuje się, że porywacze są powiązani ze sprawą sprzed lat.

W ostatniej odsłonie cyklu o dziennikarce Kvallspresen Liza Marklund kolejny raz potwierdza swój wielki talent i zdolność do tworzenia historii dynamicznych, zaskakujących i tajemniczych. Główną osią powieści staje się śledztwo dotyczące morderstwa z przed lat, jednak bardzo wiele uwagi autorka poświęca także osobistym sprawom swojej bohaterki i jej relacjom rodzinnym. Żelazna krew jest jedenastą i ostatnią odsłoną cyklu z Anniką Bengtzon, zatem naturalną rzeczą jest, że w tym tomie znajduje się miejsce na wyjaśnienie niedopowiedzeń z poprzednich książek i rozliczenie z przeszłością. Sama Annika musi zmierzyć się z uczuciami, jakimi darzy siostrę i matkę, jak również powrócić do dramatycznych wydarzeń sprzed lat, kiedy zabiła człowieka.


Żelazna krew wzbudza w czytelnikach Marklund mieszane uczucia, z jednej strony powieść tak wyczekiwana i upragniona, z drugiej: przykro pożegnać się z bohaterami, których poznawało się przez dziesięć poprzednich tomów. Sama autorka robi wszystko, by moment pożegnania jeszcze utrudnić, przedstawia skomplikowaną i zagmatwaną zagadkę kryminalną, której korzenie sięgają odległej przeszłości. Tak naprawdę calutka powieść Żelazna krew nawiązuje do przeszłości, do nierozwiązanych spraw kryminalnych, do młodości Anniki i dramatycznych wydarzeń, które stały się udziałem jej rodziny, do trudnych relacji z rodziną. Zupełnie jakby pisząc tę książkę Liza Marklund dała się ponieść nostalgii związanej z ostatnim spotkaniem z wykreowaną przez siebie bohaterką i odczuwała silną potrzebę nawiązywania do tego, co już było. 

Jaką powieścią jest Żelazna krew? Dynamiczną i emocjonującą. Wzbudza w czytelniku ciekawość i nie pozwala odłożyć lektury. Nieco chaotyczną, momentami można się pogubić w tym kto zabił, kto rzekomo miał zabić i kto chciał zabić. Dla  osób, które nie zapoznały się z poprzednimi częściami cyklu nawiązania do historii z przeszłości mogą się wydać zagmatwane. Rozczarowuje nieco zakończenie, jakieś takie prędkie, płytkie, zbyt pospieszne. 

Jeśli nie znacie jeszcze twórczości Lizy Marklund i chcecie to nadrobić, zachęcam Was do sięgnięcia po serię z Anniką Begtzon i zapoznanie się kolejno z wszystkimi jedenastoma tomami. Dzięki temu lepiej poznacie tę nietuzinkową bohaterkę, dowiecie się, jakie wydarzenia ukształtowały jej osobowość. Jedenasty tom cyklu Żelazna Krew można oczywiście czytać odrębnie, podobnie jak każdy z pozostałych dziesięciu, niemniej nie mam wątpliwości, że najlepiej będzie po kolei, nie na wyrywki. Polecam!

Dziękuję: 

poniedziałek, 17 marca 2014

107. Liza Marklund ZAMACHOWIEC

Postanowiłam poznać kolejną autorkę skandynawskich kryminałów. Tym razem mój wybór padł na Lizę Marklund. Liza jest dziennikarką i zasłynęła z serii, której główną bohaterką jest Annika Bengtzon, reporterka kryminalna. Dawno temu miałam przyjemność przeczytać jedną z dalszych części cyklu. Postanowiłam zapoznać się z całą serią od początku i poluję w bibliotece na kolejne części.


Sztokholm przygotowuje się do letnich Igrzysk Olimpijskich. Wszystko wydaje się być zapięte na ostatni guzik, kiedy nieznany zamachowiec podkłada  bombę na nowo wybudowanym stadionie. W zamachu ginie Christina Furhage, jedna z najbardziej wpływowych kobiet w Szwecji, wyjątkowo mocno zaangażowana w organizację olimpiady. Policja poszukuje sprawcy. Annika Bengtzon, nowo mianowana szefowa działu kryminalnego, podąża własnymi tropami. Odkrywa tajemnice i połączenia, które mogą stanowić zagrożenie dla niej samej. 

Powieść Lizy Marklund sprostała moim oczekiwaniom. Na jej kartach znalazłam to, co lubię: wartką akcję, dynamikę, ciągły ruch, sensację, wiele tajemnic i nieco życia prywatnego bohaterów. Nie za wiele, akurat tyle by wyrobić sobie o nich, - czy raczej o niej, bo główną bohaterką jest dziennikarka, - opinię. Annika Bengtzon okazała się młodą ambitną kobietą, która bardzo lubi swoją pracę, pogoń za kryminalnymi wiadomościami, tropienie zbrodni i odkrywanie tajemnic sprawia jej wielką przyjemność. Na pierwszy rzut oka można spostrzec, że nie usiedzi w miejscu, musi przebywać w ciągłym ruchu.

Zamachowiec różni się od większości skandynawskich kryminałów, jakie przyszło mi poznać. Nie mamy tutaj do czynienia z morderstwem gdzieś w malutkiej mieścinie. Areną wydarzeń staje się tętniący życiem Sztokholm, a wydarzenia z kart książki trącą bardziej sensacją niż kryminałem, przynajmniej takie wrażenie mi towarzyszyło, gdy zapoznałam się z opisem książki. Ciekawe jest także to, że poznajemy wydarzenia z perspektywy dziennikarza i nie zagłębiamy się w działania operacyjne policji. 

Duży plus dla książki za wartką akcję i napięcie niemal do ostatniej strony. Z przyjemnością upoluje kolejne powieści autorki :)